Przepraszam Was za tak dluga przerwe ale jestem w trakcie malych zmian na blogu. Mam nadzieje ze juz w ten weekend sie z tym uporam i wracam do regularnego blogowania.
A w ramach przeprosin mam dla Was cos slodkiego. Jesli lubicie tak zwane ''zamulacze'' to na pewno Wam zasmakuje Banoffee Pie, deser gdzie glowna role gra masa toffi, banany i bita smietana. Moj przepis jest troche wzbogacony o min pyszny kremowy serek mascarpone i gorzka czekolade. Oczywisice mozecie powiekszac lub pomniejszac ilosc skladnikow wedle swojego uznania.
Składniki:
- ok 200g herbatnikow digestive
- 100g masla
- puszka masy krówkowej
- 3 banany
- opakowanie smietany kremowki ( ja uzylam elmee double )
- opakowanie serka mascarpone ok 200g
- 2 lyzki cukru pudru, ja dodalam takze troche cukru waniliowego
- tabliczka gorzkiej czekolady
Sposob przygotowania:
Ciastka kruszymy na bardzo drobno, dodajemy rozpuszczone maslo i ok 3/4 rozpuszcznej gorzkiej czekolady. Wszystko dobrze mieszamy oraz nastepnie wykladamy na blache dokladnie dociskajac. Niektorzy polecaja wsadzic do rozgrzanego piekarnika do 160 stopni na ok 8 minut a inni aby wlozyc do lodowki na pol godziny. Ja akurat robilam pierwszym sposobem. Nastepnie na nasz spod wylewamy podgrzana wczesniej lecz nie zagotowana mase krowkowa oraz ukladamy pokrojone w plasterki banany. Schlodzona smietane ubijamy na sztywno dodajac cukier puder i cukier waniliowy. Dodajemy serek mascarpone i miksujemy tym razem na mniejszych obrotach. Mase przelozyc na ciasto, posypac reszta startej gorzkiej czekolady i wstawic do lodowki na ok 12h aby smaki sie przegryzly.
Smacznego!
Buziaki kochani!