sobota, 28 lutego 2015

Dior Spring Collection 2015, lipgloss 154 fastes

Wiosenna kolekcja Diora 2015 Kingdom of Colors, zachwyca pięknymi pastelami kontrastującymi z żywymi odcieniami. 

Po długiej ponurej ziemie, nowa kolekcja jest zdecydowanie świeżym powiewem zbliżającej się wiosny. Daje nam wiele kolorowych i niebanalnych możliwości, które otworzą naszą wyobraźnie na nowe doznania. Mnie zdecydowanie urzekł, jeden z czterech nowych odcieni błyszczyków Dior Addict. 



Od lewej:
- 004 Tiara
- 154 Fastes
- 584 Dynasty
- 624 Mylord


Fastes 154


Fastes to delikatny róż z maleńkimi drobinkami, które pięknie odbijają światło. Swoją drogą jest on bardzo podobny do odcienia 153 premiere soire, który posiadam od dłuższego czasu.



Błyszczyk posiada standardowe dla Diora opakowanie, zamiast tradycyjnego aplikatora znajdziemy pędzelek.


Nadaje lekki kolor pełen połysku, może być aplikowany również na pomadkę nadając piękne "mokre" wykończenie.




sobota, 21 lutego 2015

Walentynkowy Glossybox 2015 / Glossybox February 2015

Dzisiaj pokaże Wam kochani lutowy Glossybox. Pudełeczko przyszło do mnie bardzo wcześnie w tym miesiącu, ale niestety nie miałam czasu, aby Wam go dokładniej pokazać.

Design walentynkowego pudełeczka był przeuroczy, spokojnie mogę stwierdzić że było to jedne z najładniejszych Glossybox'ów jakie otrzymałam.

Glossybox Luty 2015 / Glossybox February 2015












Zawartość:
- maszynka Wilkinson - po raz kolejny w pudełku, ale z doświadczenia wiem, że jest to produkt przydatny i na pewno go wykorzystam.
- Schwarzkopf - all stars 10 in 1 - produkt do stylizacji mający zapewnić naszej fryzurze, objętość, połysk, wygładzenie, ochronę itd 
- marsk - Mineral eyeshadows - sypki cień mineralny w kolorze o dźwięcznej nazwie ''fifty shades'' ;)
- Royal Apothic - lip butter - koloryzujące masełko do ust w kolorze Coral. Nawet pachnie trochę jak masło...
- So Susan Rose Quartet - kremowy produkt do ust i policzek.
- Love Hearts - pudrowe cukierki 

W pudełku znalazły się dwa podobne produkty jakimi są koralowy balsam do ust i wielofunkcyjny kremowy kosmetyk, który również może być używany na usta jak i na policzki. Nie są to moje kolory ani kosmetyki po jakie sięgam, aczkolwiek opakowanie balsamu jest przecudne. A jak tam Wasze pudełeczka?



czwartek, 19 lutego 2015

Cudowne mydlo Dr. Bronner'a

Co powiecie na cudowne mydło do wszystkiego? czy nie wspaniale byłoby używać jednego produktu do mycia buzi, zębów, ciała a dodatkowo wyprać w nim ubrania i umyć łazienkę ? Zdecydowanie nie.
I nie chodzi tu o powiedzenie ''co jest dobre do wszystkiego, jest do niczego'', tylko nie wyobrażam  sobie myć zębów środkiem, którym przed chwilą myłam toaletę.
Jednak pomijając ten aspekt to mydło Dr Bronner's skradło moje serce, dlaczego? dowiecie się poniżej.



Mydło wykonane zostało z naturalnych składników takich jak oliwa z oliwek, organiczny olej kokosowy, palmowy, konopny, olejek z jojoby oraz olejki eteryczne. Ponadto wszystkie mydła Dr Bronnera są biodegradowalne, odpowiednie dla wegan oraz nietestowane na zwierzętach. Oleje użyte to produkcji mydła pochodzą z farm spełniających kryteria Sprawiedliwego Handlu.


Magic Soaps 18in1 posiada wiele zastosowań. Może być wykorzystane do mycia twarzy, ciała, zębów, włosów, prania ubrań, ale również i do czyszczenia wszelkich powierzchni. Bez obaw możemy nim myć owoce, naczynia czy nawet zwierzęta. Jak sami widzicie cudowne mydło Dr. Bronnera może być wykorzystywane na tysiące sposobów. Dla mnie jest świetnym środkiem do czyszczenia pędzli.
Nic tak dokładnie nie domyje beauty blendera, czy też pędzli z podkładu jak to cudowne naturalne  mydełko. W tej dziedzinie jest  niezastąpione. Cena jest również bardzo przystępna bo kostka mydła to koszt ok 20zł, do nabycia w sklepach ekologicznych.


poniedziałek, 9 lutego 2015

Male nowosci


 Dzisiaj będzie parę nowości kochani, które wkrótce pojawią się na blogu. Niektóre zapewne mogliście już zobaczyć na instagramie.


Sztuczne rzęsy red cherry są zdecydowanie jednymi z moich ulubionych. Wykonane z naturalnego włosia, są bardzo lekkie i wygodne w noszeniu.


Dior forever okazał się jednym z lepszych podkładów dla mojej cery rok temu klik, jednak tym razem postawiłam na odcień z ciepłymi tonami 011. Wiosenna kolekcja Diora może się również poszczycić cudnym nudziakowo - brzoskwiniowym błyszczykiem 154 fastes, który zapewne nie tylko mnie skradł serce. Musicie jedna się spieszyć edycja limitowana.


MAC studio fix, jeden z najlepiej kryjących podkładów na rynku jak dla mnie. Mac PREP+PRIME, rozświetlacz w długopisie, słynny długopis YSL był niezastąpiony zobaczymy czy ten również polubię. Dodatkowo jeszcze Russian Red i Viva Glam II dołączyła do mojego zbioru.


Chanel 170 Rose Glacier, jeden z piękniejszych róży Chanel ze złotą poświatą. 


Kredki do ust NYX zdecydowanie nr1 wśród konturówek.


No i oczywiście nie mogło zabraknąć produktów do testów.


Zdecydowanie polecam Miss Dior EDP, są przecudne, z kolei Blossom od Jimmiego Choo kojarzy mi się z owocowym latem.

wtorek, 3 lutego 2015

MAC 'media' lipstic- perfect for sexi vampy look

Mac media to jedna z najpiękniejszych śliwkowych pomadek jakie spotkałam. Idealna nie tylko na jesień, ale i również świetnie się zaprezentuje na większe wyjścia. Dzięki niej możemy stworzyć seksowny 'vampy look', lub po prostu używać jej na co dzień do neutralnego makijażu oka.




Media została zamknięta w typowym dla MACa opakowaniu. Pomadka posiada słodki waniliowy zapach, który zdecydowanie umila aplikacje. 


Wykończenie pomadki jest satynowe (satin), czyli krócej się trzyma niż typowe maty MACa i słabszą ma pigmentacje, ale za to nie wysusza ust. 



Kolor na ręku jest głęboki, jednak aby uzyskać go na ustach trzeba trochę się na męczyć. Aplikacja może sprawiać trochę problemu. Moimi ulubionymi pomadkami są maty z MACa, lubię je nie tylko za wytrzymałość, ale i za pigmentacje którą możemy równomiernie budować. Media ma wykończenie satynowe, czyli bardziej kremowe niż maty, ale niestety przez to nie pokrywa ust równomiernie. Przy tak intensywnym kolorze łatwo to zauważyć. Przy dwóch warstwach wygląda ładnie i estetycznie, jednak kolor jest delikatny, aby uzyskać ciemną śliwkę jak w opakowaniu trzeba trochę się na męczyć.
Plusem będzie na pewno brak uczucia ściągniętych ust jak w przypadku matów, bo konsystencja jest przyjemnie kremowa. 





piątek, 23 stycznia 2015

Chanel 'Rouge Noir' 18 - jeden z najbardziej ponadczasowych lakierow do paznokci

Od 1994 stał się jednym z najbardziej pożądanych lakierów na świecie. Swój wielki debiut miał w filmie Pulp Fiction, gdzie można go było zobaczyć na paznokciach Umy Thurman. Zaraz potem wystąpił w teledysku Take a Bow u Madonny, a od 2000 raku trafił do stałej kolekcji i stał się znakiem firmowym domu mody Chanel. Nie każdy kolor lakieru może się poszczycić własną stroną na Wikipedii, jednak ten i owszem. Mowa tutaj o wspaniałym i ponadczasowym Rouge Noir od Chanel.


Chanel, Rouge Noir 18
Cena 95zł


Jest to zdecydowanie ponadczasowy klasyk. Ciemne i seksownie mroczne bordo, w najlepszym wydaniu.




Buteleczka typowa dla lakierów Chanel, pędzelek standardowy, niestety przy długich paznokciach trzeba się trochę na machać.




Kryje po dwóch warstwach, lecz przy tak ciemnym kolorze trzeba poświęcić chwile na dokładną aplikacje. Nie smuży, szybko schnie i ma ładny połysk. Wytrzymuje na moich paznokciach standardowo ok 3-5 dni, w zależności co robię. Zmywa się go dobrze i nie barwi płytki paznokcia.  






Mam słabość do tego koloru. Jest kobiecy i elegancki. Idealnie spisze się na wieczorne wyjście, lub do noszenia na co dzień. Jak dla mnie to must have  zaraz obok czerwonej pomadki i małej czarnej.






poniedziałek, 19 stycznia 2015

Revolution Ultra Bronze - Dobry bronzer w przystepnej cenie


 Zdecydowanie jestem  zwolenniczką chłodnych odcieni bronzerów, nie do końca pasują do mojego typu urody cieple tony. Znalezienie takiego koloru który byłby chłodny, ale nie za bardzo ''brudny'' nie było prostym zadaniem. Dziś jednak pokaże Wam produkt który mnie bardzo pozytywnie zaskoczył. Kupiony z czystej ciekawości, okazał się strzałem w dziesiątkę. 


Revolution Ultra Bronze zamknięty został w plastikowe zwykłe opakowanie, z którym nie ma żadnych problemów. Sam bronzer jest niebotycznych rozmiarów co czyni go bardzo wydajnym. Posiada ładne tłoczenie i jest dobrze zmielony, równo się go rozprowadza i nie można sobie zrobić nim krzywdy. 


Kolor jest to zimny brąz, lecz nie jest aż ta chłodny jak bahama mama, na skórze możemy zauważyć troszkę cieplejszych tonów. Bronzer nie zawiera drobinek, bardzo ładnie konturuje i ociepla twarz. Idealny bedzie dla osób z jasną cerą, jednak kolor możemy budować, więc całkiem dobrze spisze się również do ciemniejszych karnacji.


 Używa się go bardzo przyjemnie, łatwo się rozciera i nie tworzy plam. Bardzo precyzyjnie i szybko można wykonturować nim twarz, w dodatku cena 10-15zl za tak duży produkt, działa zdecydowanie na jego korzyść. 


Bronzer jest zdecydowanie wart zainteresowania, więc jeśli szukacie matowego, chłodnego ale nie ziemnego odcienia  i to w dość przystępnej cenie, to polecam Wam właśnie MakeUp Revolution Ultra Bronze.




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...