Cienie inglota nie należaly nigdy do moich ulubionych, jednak od czasu do czasu skusze się na jakieś ciekawe egzemplarze. Ostatni mój zakup padł na całkiem fajny odcień brązu 423 o perłowym wykończeniu.
INGLOT
423
pearl
Cena: 20zl
Całkiem dobrze na pigmentowany cień do powiek o wykończeniu perłowym, nie osypuje się podczas aplikacji oraz bardzo łatwo blenduje. Świetnie miesza się z innymi kolorami jak i wykończeniami cieni.
Utrzymuje się znacznie lepiej niż maty Inglota, ale przede wszystkim łatwiej się nim operuje. Jeśli chodzi o sam kolor to określiłabym go jako zimny brąz z domieszką śliwki. Musze przyznać że był to całkiem dobry wybór, cień naprawdę przypadł mi do gustu, więc gorąco go polecam.
Dziś w UK było naprawdę ciepło, więc korzystając ze słońca trochę się spiekłam a na twarzy już coraz więcej piegów zaczęło mi się pojawiać, które coraz trudniej jest mi zakryć, ehhh...
Lece malować pokój a Wam życzę udanego weekendu.
