Witajcie kochani...
Dzisiaj chcialabym Wam przedstawic moj dlugo wyczekiwany Friend Box... i jak sama nazwa wskazuje jest to pudeleczko pelne rozmitosci ktore przygotowuje Wam przyjaciolka badz tez kolezanka najlepiej mieszkajaca daleko od Was... na przyklad w innym kraju :D
Tak wiec ja mieszkam w UK wiec sataram sie kupowac rzeczy typowo z angielskich firm badz tez jakies kosmetyki ktore mi sie bardzo spodobaly i ktore bardzo lubie urzywac a sa ciezko dostepne w PL... albo poprostu cos co ta druga osoba potrzebuje, a w koncu jestesmy przyjaciolkami wiec takie rzeczy wiemy :P
Natomiast moja
milkusia mieszka w PL wiec rowniez stara sie kupowac mi produkty ktorych tutaj nie znajde najlepiej z typowo polskich firm... jest moja przyjaciolka wiec wie dokladnie co lubie njabardziej :P
Zaleta Friend Boxa jest to ze wymieniacie sie z osoba Wam bliska badz tez dobrze znana wiec wiecie dokladnie co taka osoba preferuje, co lubi najbardziej i z czego bedzie sie najbardziej cieszyc :)
A teraz przechodzimy do mojego Friend Boxika :D
Tak wlasnie wyglada moje pudeleczko... czyz nie jest slodkie? :)
A te cudenka znalazlam w srodku...
Zel do mycia ciala...czyli cos czego moge miec tysiace bo poprostu lubie miec wybor podczas kapieli ;)
Krem do rak o przeslicznym zapachu wanilii... juz nie raz go urzywalam i wsrod angielek robi furore ;)
Maseczka intensywnie regenerujaca do wlosow blond... cos dla mnie :)
Inglot pomadka ochronna... wypowiadalam sie o niej w innym poscie wiec tylko powiem ze jest to moj cukiereczek ;)
Lakiery do paznokci... jestem typowa lakierocholicznka ... od dawna chorowalam na pastelowa zolc... i dostalam az 2 :D
Krem do twarzy i ciala.... urzekl mnie swierzy zapach i fajna konsystencja
Roz do policzek... poniewaz jestem zwolenniczka brazerow dlatego tez od dawna marzylam o jakims ladnym jasnym rozu dla odmiany... i dostalam :)
Pedzelek z essence do rozcierania... zawsze chcialam wyprobowac bo wszyscy bardzo zachwalaja wiec produkt trafiony w 100% :)
I na koncu przecudowny blyszczyk z Bell royal Glam... jak go zobaczylam to od razu sie zakochalam... olbrzymim plusem jest to ze nie jest polprzezroczysty jak wiekszosc blyszczykow w takich jasnych kolorach tylko na rece mial identyczny kolor jak w opakowaniu no i jest lepki a takie lubie najbardziej... bo mam pewnosc ze mi sie utrzymaja bardzo dlugo na ustach ;D
Do pudeleczka dolaczona byla przecudna kartka a w srodku same mile slowa :)
Wszystkie produkty byly trafione w 100%... juz nie moge sie doczekac az zaczne wszystkich urzywac i napewno w nastepnych postach przedstawie Wam moja opinie na temat niektorych produktow :)
Napewno pokaze Wam jak ten piekny blyszczyk prezentuje sie na usteczkach a roz na policzkach... :)
Byl to nasz juz drugi Friend Box i na pewno nie ostatni :) Jest to naprawde przyjemne chodzic po sklepach i wybierac produkty dla naszych Best Friendow wiec jesli jeszcze tego wczesniej nie robiliscie to koniecznie musicie sprobowac :)
Buziaki kochani i do zobaczenia w krotce, a ja lece wysmarowac sie moim nowym kremem bo dopiero co wzielam prysznic z moim nowym zelem :D
***
Kochani przed chwila doznalam szoku :O Tyle metod malowania paznokci czlowiek zna... mysle sobie nic juz mnie nie zaskoczy... A JEDNAK!!!
Przegladam sobie Wasze blogi a tu trafiam na... malowanie paznokci za pomoca... cieni do powiek! metoda banalnie prosta a jednak bym na to nie wpadla... powiedzcie mi kochani slyszeliscie o tym czy poprostu ja jestem jakims zacofanym ludziem i sie fascynuje czyms tak normalnym jak urzycie cienia do powiek na paznokcie... ?
Wszyscy ktorzy sa ciekawi jak wygladaja
cienie do powiek na paznokciach zapraszam do
milkusi a ja sie zastanawiam czym mnie ona jeszcze zaskoczy...