Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cocoa butter. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cocoa butter. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 grudnia 2012

Vaseline

Witajcie kochani!

Tydzien zlecial mi piorunsko szybko i nawet nie zauwazylam ze ostatni post napisalam tydzien temu! Jak to mozliwe ze w srodku tygodnia nic tutaj nie dodalam??? nie mam pojecia ale szybko to
 nadrabiam ;)

Dzisiaj na tapete wezmiemy kosmetyki do pielegnacji ciala Vaseline




Kosmetyki tej firmy mozecie dostac w UK nie jestem pewna jak z ich dystrybucja jest Polsce. Firma specjalizuje sie w produkcji gleboko nawilzajacych kosmetykow do ciala, pomadek ochronnych i balsamow do ust oraz antyperspirantow.

Moimi ulubionymi kosmetykami z Vaseline jest seria z cocoa butter... maja one przecudny slodki zapach ktory moze uzalezniac ;D





Vaseline
coca butter +vitamin E
deep conditioning body lotion



Właściwości:
Balsam ma za zadanie intensywnie nawilzyc nasz skore, nadac blasku i pozostawic ja wygladajaca zdrowiej oraz jak dla mnie pobudzic nasze zmysly cudnym zapachem ;)

Konsystencja:


Normalna jak w przypadku balsamow do ciala, dosc gesta i nie leje nam sie po skorze
 w czasie aplikacji.

Zapach:

 Juz po samej nazwie  cocoa butter  mozemy sie domyslic ze zapach jest slodki, czujemy w nim maslo kakaowe ktore otula nasze zmysly wechowe ;D Jak dla mnie zapach nie jest przesadzony ani za mdly, jest bardzo przyjemny :) 

Sklad:


Cena:

ok ₤3

Moja opinia:

Balsam dosc dobrze nawilza aczkolwiek nigdy nie mialam problemow ze sucha skora, szybko sie wchlania lecz mam wrazenie ze zostawia lekkie uczucie lepkosci. Bardzo lubie go uzywac przede wszystkim za zapach ktory jest nieziemski :) 


A teraz czas na mojego faworyta ;)

Vaseline
cocoa radiant 
body gel oil


Wlasciwosci:

Olejek przeznaczony jest do skory bardzo suchej, po zastosowaniu uzyskujemy gladka i miekka skore o zdrowym pelnym blasku wygladzie. Przy skorze bardzo suchej najlepiej stosowac po kapieli.

Konsystencja:


Olejek jest w formie zelu dzieki czemu nie rozlewa nam sie pomiedzy palcami, przyjemnie sie go aplikuje i pozostawia na naszej skorze lekki tlusty film ktory moze wielu osobom przeszkadzac lecz tak jak pisalam olejek stworzony jest do bardzo suchej skory ktora potrzebuje maxymalnego nawilzenia. 

Zapach:

Tak samo jak w przypadku balsamu, bardzo slodki i uzalezniajacy zapach masla kakaowego :)
KOCHAM GO!!!

Skład:





Cena:

ok ₤5

Moja opinia:

Olejek zdecydowanie jest moim faworytem, uwielbiam go nie tylko za zapach ale rowniez za podkreslanie naturalniej opalenizny. Nigdy nie mialam problemu z sucha skora, dlatego tez nie uzywam olejku po kapieli i systematycznie tylko siegam po niego w okresie letnim... w szczegolnosci na nogi aby ladnie wygladaly ;) i oczywiscie na miejsca przesuszone ale nigdy na cale cialo ;) 


Vaseline
hand cream


Krotko i na temat:

Kremy furory nie robia, konsystencja jest bardzo rzadka przez co nie sa wydajne. Bardzo szybko sie wchlaniaja i nie pozostawiaja tlustego filmu, kremy maja bardzo przyjemne swierze zapachy w szczegolnosci ten rozowy ;)
Gdyby nie konsystencja zapewne siegala bym po nie czesciej. Nie sa najgorsze ale takze nie naleza do moich ulubionych, jak dla mnie sa zdecydowanie za ''mokre''.
 
 
Skład:


Cena
₤2,99 na promocji mozna je dostac juz od ₤1



Mialyscie stycznosc z kosmetykami Vaseline? jesli nie to naprawde polecam bo maja dosc duzy wybor produktow do ciala w stosunkowo przystepnych cenach.


***

Dobra kochani ja juz mykam sie przygotowac na kolejny tydzien pracy i szybko spac ale obiecuje ze tym razem  w tygodniu sie odezwe ;)

Buziaki

niedziela, 23 września 2012

Johnson's body wash - 24h moisture with shea and cocoa butters... czyli cos slodkiego dla naszej skory i zmyslow ;) + mala zamiana...

Witajcie kochani!

Dzisiaj miala byc pomadka Chanel ale niestety zdjecia mi nie wychodzily bo bylo juz za ciemno... lecz to nic poniewaz i tak juz dawno chcialam Wam pokazac moj ulubiony ostnich dni zel pod prysznic :D

Mowa tutaj o...


 Johnson's 24h moisture Body wash with shea&cocoa butters


A teraz kochani po polskiemu ;) 
Wiec tak zel ma za zadnie delikatnie zluszczac naskorek ( cos jak delikatny scrub)  i nawilzac nasza skore przez 24h. W sklad tego cudenka wchodza masla - kakaowe i shea... znane z nawilzajacych wlasciwosci i... cudnego slodkiego zapachu. 


Konsystencja...


Jak mozemy zauwazyc zel ma w sobie drobne granulki ktore maja pomoc uzyskac nam gladka i miekka skore caly dzien...


Sklad...


Moja opinia...

Zel dostalam od mojej dobrej kolezanki ktora tak go zachwalala ze az w koncu mi go kupila zebym sama  sprawdzila to cudenko :) i powiem Wam ze od pierwszego uzycia zakochalam sie w nim ;)

Bardzo fajna, przyjemna konsystencja... wyczuwam delikatny ''piasek'' poprzez ktory niestety zel sie za bardzo nie pieni. Jest rowniez malo wydajny ale kochani ten zapach.... poprostu jest cudny! lekko chemiczny ale w dalszym ciagu slodki... wyczuwamy kakao i uwierzcie mi ze stosowanie go to sama slodka przyjemnosc ;D Nawilzenie faktycznie jest ale bez przesady ;) no i co najwazniejsze... jak wychodzimy z pod prysznica to czujemy jak nasze cialko otula czekoladowa won... nawet moj TZ stwierdzil ze przeslodko pachne ;)

Nie wiem kochani czy ten zel dostaniecie w Polsce poniewaz nawet tutaj w UK nie wszedzie mozna go spotkac... jednak jesli tylko bedziecie mialy okazje to sprobujcie naprawde polecam ;D



***

Kochani, z zeszlym tygodniu zakupilam sobie kurtke ramoneske z TOP SHOP'u jednak nie dokonca bylam co do  niej  przekonana... co dzien przymierzalam ja do roznych ubran i caly czas cos mi w niej nie pasowalo...
Jej kroj... ja jestem osoba dosyc szczupla i rekawy troszke jakby za szerokie byly i na dole lekko mi odstawala a jak rozpielam to jakbym miala na sobie za duza, meskiego kroju kurtke... 
I postanowilam... Oddaje ja do sklepu.... (nie wiem czy w Polsce tak mozna ale w UK masz okolo 28 dni na oddanie produktu bez podania nawet przyczyny ;)
Ale poniewaz dopiero jutro ja oddam po drodze do pracy to lezy caly czas w torbie a dzisiaj podczas kolejnych zakupow... ZNALAZLAM... idealna kurteczke dla siebie!
TOTALNIE SIE W NIEJ ZAKOCHALAM!
I jak przymierzylam stwierdzilam ze musi byc moja! 
:D
Bylam okropnie zaskoczona bo to cudenko idealnie wyprofilowane do mojej tali znalazlam w PRIMARKU... malo tego byla tansza o 30 funtow!!! 

Tak wiec kochani nie dosc ze znalazlam idealna ramoneske (jesli mozna ja tak nazwac;) dla siebie to i w dodatku tansza :) nawet nie wiecie jak mi sie buzia caly dzien cieszyla ;D

A tutaj dla porownania oby dwie kurtki...



Na zdjeciach wyszly dosc bezosobowo ale w rzeczywistosci wygladaja naprawde fajnie :)

Moze jutro pokaze Wam (wkleje zdjecia pod tego posta) jak moja nowa zdobycz prezentuje sie w praktyce ;)

I to by bylo na tyle dzis kochani, BUZIAKI :***


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...