Dzisiaj juz troche mniej lenistwa... zakupy zrobione, pranie wstawione, obiadek bede robic dopiero za dwie godzinki jak moj ukochany wroci wiec w przerwach pomiedzy czytaniem mojej nowej lektury a rozmyslaniem co zrobic sobie na glowie w sylwestra postanowilam do Was napisac ;)
Przy okazji przypomnialo mi sie ze zapomnialam pokazac Wam moich swiatecznych pazurkow i mojego genialnego prezentu ;)
TRUST ME I'M A BLOGGER
Kolor obu napisow to ostry razacy roz lecz niestety flesz od aparatu go rozjasnil...
Bluza wykonana jest z dobrej jakosci materialu, idealnie lezy i jest z szerokim sciagaczem na dole, przez co jest dosc dluga i bardzo slodka ;) Ale co najwazniejsze zostala stworzona przez mojego ukochanego specjalnie dla mnie :D kocham ja nad zycie i najchetniej chodzilabym w niej caly czas ;) trafiony prezent w 100% zreszta jak pozostale ktore dostalam :)
***
Jesli chodzi natomiast o moj manicure to w te swieta postawilam na elegancka czerwien essie i delikatne zlote zdobienie...
zdobienie zostalo wykonane specjalnym delikatnym zlotkiem do zdobienia paznkoci...
essie
TRUE LOVE
Lakier do dzis mam na paznokciach zreszta dwa ostatnie zdjecia robione zostaly wlasnie dzisiaj - 5 dni po pomalowaniu pazurkow!
Uwielbiam lakiery essie wlasnie glownie za jakosc!
To by bylo na tyle kochani... zycze Wam udanego weekendu a ja powracam do mojej wciagajacej, pelnej erotyzmu lektury ;D
50 twarzy Greya...
.jpg)