Już nie raz wspominałam, że nie jestem fanką lakierów essie, jednak czasem jak wpadnie mi w oko jakiś ciekawy kolor to skusze się na niego. Tak było właśnie z ''no baggage please''. Śliczny baby pink z delikatnymi drobinkami od razu skradł moje serce.
Delikatne srebrne drobinki widoczne w buteleczce, na paznokciach są w ogóle nie dostrzegalne. Lakier dobrze się rozprowadza, jednak do porządnego krycia potrzebne są 3 warstwy. Na moich paznokciach utrzymuje się ok 3 dni, nie ma problemu z jego usunięciem.
