Pokazywanie postów oznaczonych etykietą błyszczyk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą błyszczyk. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 grudnia 2014

ILLAMASQUA - Maiden

Błyszczyk Maiden trafił w moje ręce trochę przypadkowo. Nigdy jakoś szczególnie nie interesowała mnie firma Illamasqua, jednak przechodząc koło ich stoiska w oczy rzucił mi się właśnie ten, brzoskwiniowy błyszczyk o nieziemsko intensywnej pigmentacji.



Intense lipgloss to płynna pomadka, dzięki której nasze usta mają wyglądać na pełniejsze i błyszczące bez uczucia lepkości.


Błyszczyk dostępny jest w 19 intensywnych kolorach. Maiden określany jest jako 'Ciepła Brzoskwinia', jednak dla osób z ciemniejszą karnacją może on być trochę za jasny.



 Opakowanie jest dosyć klasyczne, produkt zamknięty został w plastikową buteleczkę z pędzelkiem. Niestety mój aplikator-pędzelek jest trochę wadliwy. Kiedy go używam, to mam wrażenie jakby był sklejony częściowo i strasznie nierównomiernie rozprowadza produkt. Do jego aplikacji muszę używać osobnego pędzelka.


Kolor faktycznie jest bardzo intensywny, usta są pełniejsze i błyszczące. Błyszczyk nie skleja ust, ale i nie wytrzymuje na nich bardzo długo. Bez jedzenia i picia to może z 3h od aplikacji będzie widoczny. Przy użyciu za dużej ilości produktu, błyszczyk lekko wylewa się poza kontur ust co nie wygląda za dobrze. 


Jak dla mnie mógłby być trochę trwalszy, bo w momencie jak zaczyna znikać z naszych ust to ostatki błyszczyka pozostają poza ich konturem, co nie wygląda za estetycznie.

sobota, 7 czerwca 2014

MAC Pro longwear lipglass- Patience,Please

Witajcie kochani!

Znalezienie idealnego odcienia błyszczyka, który by nas zwalił z nóg jest nie lada wyzwaniem. Od zawsze mam słabość do wszelakich nudziaków toteż, kiedy tylko ujrzałam na MACowskiej półce Patience, Please pomyślałam, o to coś dla mnie.

MAC
Pro Longwear Lipglass
Patience, Please 
A63


Błyszczyk jest z seri Pro Longwear, czyli spokojnie powinien wytrzymać nawet do 6 godzin według zapewnień producenta. Dodatkowo ma nawilżać nasze usta, pozostawić błyszczące a kolor ma się na nich utrzymać przez długi czas.


Kosmetyk zamknięty został w plastikowe, ale dosyć ciężkie i dobrze wykonane opakowanie.  Bez problemu możemy otworzyć jak i zamknąć produkt, nie martwiąc się przy tym że go uszkodzimy.


Po otwarciu możemy  łatwo zauważyć że błyszczyk ma bardzo gęsto konsystencje, która wręcz wypycha aplikator na zewnątrz. Przy pierwszym użyciu oniemiałam. Błyszczyk ma tak silną pigmentacje że wystarczy jego odrobina, aby pokryć nasze usta cudnym kolorem. Łatwo z nim przesadzić i uzyskać wręcz komiczny efekt, więc sprawdzi się tu zasada im mniej tym lepiej.



Jeśli chodzi natomiast o sam kolor, to jest to bardziej delikatny pudrowy róż, niż tradycyjny nudziak. Jednak w dalszym ciągu świetnie sprawdzi się przy mocnym makijażu oka typu smoky. Błyszczyk nie posiada żadnych drobinek, jest kremowy i silnie kryjący. Minusem dla wielu osób może być klejąca konsystencja. Ja osobiście lubię takie kleiki  bo wiem przynajmniej, ze produkt nie zje się w przeciągu paru minut. Jeśli już mowa o trwałości to faktycznie błyszczol utrzymuje się u mnie spokojnie 4h bez jedzenia i picia, mozliwe że utrzymałby się nawet dłużej.


Jedyną rzeczą jaka mi w nim przeszkadza to to że osadza się po wewnętrznej lini warg. Oprócz tego schodzi równomiernie i całkiem dobrze nawilża. Bosko pachnie słodką wanilią.


Cena 
  •    £17.50

Jest to zdecydowanie jeden z moich ulubionych błyszczyków. Bardzo fajny i szybki w użyciu. Uwielbiam go za zapach, kolor, konsystencje i trwałość.

Udanego weekendu kochani :*




środa, 21 maja 2014

Sleek make up, pout polish Raspberry Rhapsody

Witajcie kochani!

Z produktów do ust najbardziej lubię błyszczyki, ponieważ są wielozadaniowe. Chronią moje usta przed czynnikami zewnętrznymi, nawilżają i nadają kolor. Nigdy nie przepadałam za balsamami bądź pomadkami ochronnymi. Dziś jednak pokaże Wam balsam / błyszczyk koloryzujący, wszystkim znanej angielskiej marki Sleek.

Sleek make up
Pout Polish
Raspberry Rhapsody


 Aksamitny i gładki balsam do ust z filtrem słonecznym SPF 15. Produkt zawiera składniki pochodzenia naturalnego: olejek z jojoby, migdałów i awokado, masło Shea, witaminy A, C, E, wosk mikrokrystaliczny. Kosmetyk po zastosowaniu nadaje ustom połysku, skóra staje się gładka i sprężysta. Kremowa konsystencja idealnie przylega do ust i utrzymuje się na nich przez długi czas.



Mimo że nie jestem zwolenniczką produktów do ust umieszczonych w słoiczkach, które musimy nakładać nie zawsze czystymi palcami, to w tym akurat mi to nie przeszkadza. Błyszczyk wygląda tak uroczo, że aż szkoda mi było go zacząć używać.


Mój kolor to dosyć intensywny róż o nazwie Raspberry Rhapsody 965. Nie jest to kolor jaki bym sama wybrała, ale ponieważ dostałam go  w glossy boxie to nie mam nic do powiedzenia. Wolałabym wersje w bardziej nudziakowej odsłonie, ale nikogo nie interesuje co bym wolała więc jest róż i już. 


Konsystencja jest bardzo przyjemna, delikatnie otula nasze usta i daje natychmiastowy efekt nawilżenia. Błyszczyk posiada śliczny słodki zapach, a sam kolor możemy stopniować. Jeśli ktoś lubi tego typu produkty, to z czystym sumieniem mogę mu go polecić.


 Cena:
24 zl

Kochani jest to ostatni post przed moim wyjazdem do Polski, więc przez najbliższy tydzień będę zabiegana i zajęta organizacją wesela. Jednak obiecuje, że jak tylko wróce to od razu do Was napiszę. W między czasie zapraszam do wchodzenia na Instagram lub Facebook tam postaram się co jakiś czas pokazywać.

Buziaki :***
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...