Tusz zamknięty został w czarne plastikowe i całkiem poręczne opakowanie. Szczoteczka dosyć dużych rozmiarów ma za zadanie przenieść więcej produktu i równomiernie go rozprowadzić, bez tworzenia grudek. Ciężko sobie to jednak wyobrazić, ponieważ umieszczone zostały na niej bardzo krótkie ząbki, które wydają się być stanowczo za krótkie do dokładnego rozczesania rzęs. Już po pierwszym użyciu zauważymy, że owa szczoteczka aplikuje bardzo dużą ilość tuszu, który lekko skleja rzęsy.
£19.00/95.00zł
Efekt końcowy w dużej mierze zależy od stanu naszych rzęs. Jeśli mamy naturalnie piękny wachlarz to zdecydowanie ta maskara pięknie go podkreśli, a przy aplikacji większej ilości warstw uzyskamy efekt WOW. Moje rzęsy ostatnio są w średniej kondycji, więc cudów nie mogłam nią uzyskać. Szczoteczka okazała się zdecydowanie za długa i za gruba. Niestety, ale tusz skleił moje rzęsy
tworząc efekt pajęczych nóżek. Z daleka rzęsy wyglądają całkiem dobrze, są wyraźne i długie, jednak z bliska prezentują się już mniej ciekawiej.
Maskara się nie rozmazuje i nie kruszy, nie ma również problemu z jej zmyciem. Przy odrobinie pracy można uzyskać nią bardziej dramatyczny efekt, jednak jak dla mnie jest bardzo przeciętna.















