Moj nowy nabytek z No7 to liliowy badz tez lavendowy (jak kto woli) kolorek Lucky lilac 50. Nie raz juz wspominalam ze lakiery za No7 sa jak dla mnie jednymi z najlepszych jakosciowo zaraz po essie :)
Tak wiec bez zbednego gadania zycze Wam milego ogladania :)
(nawet mi sie zrymowalo :D)
Tak wyglada sam lakier na pazurkach...
A tak ze zdobieniem...
A to cudo sluzy mi do malowania kropeczek :D
A teraz uciekam spac... ale juz jutro piatek i weekend... mam nadzieje ze jutrzejszy dzien minie mi lepiej niz dzisiaj... Trzymajcie sie i do zobaczenia w weekend :)