O pigmentach MACa chyba każdy słyszał, jeśli natomiast nie, to naprawdę warto się nimi zainteresować. Ja nie wyobrażam sobie życia bez nich, bo są to produkty tak uniwersalne, trwałe i w dodatku wydajne, że jeden słoiczek starczy mi chyba na dobrych parę lat. Mój kolor to piękna Vanilla, która służyła mi w dzień ślubu jak i do wielu innych makijaży.
Opis producenta:
Ten pigment to mocno skoncentrowana dawka koloru w formie pudrowej. Zawiera składniki, które powodują, że produkt przylega do skóry. Możesz stworzyć delikatny makijaż, muśnięty kolorem lub mocny, intensywny efekt. Pigment łatwo się rozciera i długo pozostaje na skórze. Pigmenty są sprzedawane na wagę, a nie objętość, co może spowodować, że pojemniczek nie będzie wypełniony produktem aż po same brzegi.
Cena: 96zl
Pigment możemy używać na sucho jak i na mokro, możecie również mieszać go z błyszczykami. Bardzo ciężko jest uchwycić aparatem kolory jakie możemy w nim dostrzec, więc musicie mi wierzyć na słowo. Pigmentacja jest również świetna, kolor możemy stopniować w zależności od naszych potrzeb. Idealnie się nada do rozświetlenia wewnętrznego kącika oka bądź też pod łuk brwiowy. Ja wole go używać na całą powiekę w duecie ze śliwkami, daje cudne połączenie.
Idealnie sie również sprawdzi do dziennych, delikatnych makijażów z dodatkiem brązu. Jak widzicie pigment ma shimmer ale nie jest to tani i tandetny błysk tylko bardziej wyrafinowany i elegancki. Krzywdy raczej sobie nim nie zrobicie ;)
