Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rimmel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rimmel. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 listopada 2014

Jesienne bordo i czarny mat


Jesień zdecydowanie kojarzy mi się z bordo na paznokciach. Do wyboru mamy naprawdę dużo odcieni bordo, począwszy od soczystych z lekkimi malinowymi tonami, poprzez głębokie z dodatkiem czerwieni a skończywszy na ciemnych i mocnych z brązem. Mnie urzekł Urban Purple z Rimmel'a, chodź muszę przyznać że jest to dość delikatna wersja jesiennego bordo.




Lakier się świetnie rozprowadza i długo trzyma. Nie barwi płytek paznokci i dobrze się zmywa. Czarny lakier Collection2000 również całkiem dobrze się spisywał, pokryty został matującym topem z nails inc. 



środa, 18 lipca 2012

RIMMEL nail rescue... czyli co robic kiedy nasze paznokcie sa w oplakanym stanie

Witajcie moje kochane...

Bardzo duzo ostatnio sie mowi o skoncentrowanej odzywce Eveline 8 in1 ktora w ciagu 14 dniu pomoze nam uzyskac piekne i zdrowe paznokcie... na blogach az zawrzalo i kazdy chcial ja miec :)

Rowniez i ja... niestety poniewaz Eveline nie jest dostepny w UK a stan moich paznokci z niewiadomych przyczyn starsznie sie pogorszyl to zaczelam szukac jakiegos produktu alternatywnego...

We wczesniejszych latach pamietam ze zawsze mialam dlugie paznokcie i zadko kiedy mi sie cos dzialo z nimi... wszystko sie zmienilo odkad przyjechalam do UK.. zaczely mi sie rozdwajac i lamac... zrobily sie strasznie slabe i za chiny nie moglam ich zapusci... tak wiec w desperacji postanowilam cos z tym zrobic...

I juz bylam sklonna kogos przekupic aby mi wyslal ta cudowna odzywke z PL az pewnego dnia  kolezanka mi polecila RIMMEL nail rescue odzywke ktora dziala na tej samej zasadzie co ta  z Eveline (w sumie nie wiem ktora byla pierwsza na rynku moze Eveline stworzyl swoja wersje Rimmel'owskiej odzywki?... tego nie wiem trzeba by bylo zapytac wujka Google ;)

Tak czy inaczej kochani bylam tak zdesperowana ze pobieglam do Bootsa i zakupilam to cudenko...



cena ₤4,59

Jak producent kaze stosowac...

Kuracja powinna trwac 14 dni, w pierwszy dzien nalezy nalozyc jedna warstwe odzywki na paznokcie w drugi dzien natomiast dolozyc druga warstwe odzywki i po 7 dniach nalezy zmyc ja z paznokci i powtorzyc zabieg - 1 dzien jedna warstwa, 2 dzien druga warstwa  i po kolejnych 7 dniach zmyc z paznokci i... gotowe... nasze pazurki powinny zostac uratowane :)

Jak ja zalecam stosowac...

I stalo sie co sie obawialam ze sie stanie... po 2 dniach odzywka zaczela mi sie scierac z koncowek! (jak zwykly lakier do paznokci ktory nigdy mi sie za dlugo nie utrzymuje ) w 3 dzien kuracji na samych koncach nie mialam juz odzywki wiec nie bylo mowy zeby moje paznokcie wytrzymaly jeszcze 4 dni!
Paznokcie zaczely mi sie dalej rozdwajac i sie lamac wiec nie bylo opcji zebym z ''golym''paznokciem wyszla z domu... tak wiec nalozylam kolejna warstwe odzywki. W 4 dzien nie bylo tak zle ale za to juz w 5 musialam znow kolejna warstwe dolozyc i w 6 dniu tak samo... na dzien 7 zmylam i zaczelam kuracje swoim sposobem - co dzien dokladalam warstwy odzywki.
Kuracje przedluzylam troszke dluzej do 3 tygodni, z tym ze w 3 tygodniu nalozylam odzywke jako baze pod lakier kolorowy.

Po 3 tygodniach faktycznie stan moich paznokci sie zmienil... podczas stosowania odzywki moje paznokcie i tak sie lamaly i rozdwajaly ale widocznie tak mialo byc bo po 3 tygodniach mialamm wreszcie(!) dlugie ladne paznokcie :) 

A teraz wam pokaze w jakim stanie moje paznokcie byly przed ta kuracja... uwaga drastyczne!

I to byly najdluzsze jakie moglam miec... 



A teraz dla porownania zdjecie z przed i po...



A tak wygladaja dzisiaj...

Na paznokcie mam nalozona ta wlasnie odzywke...

Co jakis czas jeszcze uzywam tej odzywki pod lakier jak widze ze moje paznokcie maja zly dzien :)

Moja ocena: 8/10 
- punkt odejmuje za zapach... starsznie gryzie w nozdrza przy nakladaniu
- i kolejny punkt odejmuje bo jest bezbarwna a ja wolalabym mleczna :P

Tak wiec kochani spelnilam swoj obowiazek, pokazalam swiatu ze istnieja jeszcze inne cudotworcze odzywki  oprocz Eveline ;D
A tak na powaznie  naprawde goraco  Wam ja polecam! Nie zauwazylam rowniez zadnych skutkow ubocznych ja np bol czy szczypanie palcy... a odegrala kawal dobrej roboty :)


No i to by bylo na tyle dzis :) milego czwartku Wam zycze... a ja jednak jutro jeszcze nie ide do pracy tylko dopiero w poniedzialek... za to z samego rana wybieram sie do lekarza... jak ja nie znosze wstawac tak wczesnie :/ 

Buziaki:*

Edit:
Jak by ktos byl zainteresowany to przesylam wam link do rozdania w ktorym biore udzial tutaj :)

niedziela, 24 czerwca 2012

rimmel lipstick 620 ''coral queen'' i Sally Hansen lipgloss Flawless Impeccable... czyli korale w akcji :)

Witajcie kochani!

 Zeszlego lata na ulicach Wielkiej Brytani krolowaly korale, pomarancze i rozne inne odcienie czerwonosci na ustach. Najwazniejsze bylo aby usta byly w centrum uwagi i nic innego nie odciagalo wzroku od intensywnych letnich kolorkow usteczek...

Ja za bardzo nie moglam sie przemoc do koralowych ust poniewaz ten kolor mi nie pasuje wiec skierowalam sie w strone intensywnych rozy...

Dzis jednak dla odmiany przychodze do Was wlasnie z... koralami :)

Mowa tu o pomadce z Rimmela 620 w kolorze Coral Queen i blyszczyku Sally Hansen  DIAMOND 12HR. LIP TREATMENT w kolorze Flawless Impeccable... a oto one...






Pomadka z Rimmela ma konsystencje dosc kremowa przez co musimy sie troche na mazac zeby uzyskac intensywny odcien no i niestety latwo sie rowniez rozmazuje... ja ogolnie jestem zwolenniczka troche bardziej ''tepych'' pomadek bo po pierwsze - zastaja one na miejscu, a po drugie - szybciej uzyskamy intensywny kolor... no ale przynajmniej nie wysusza ust :)

cena ok 17zl

A tak wyglada na usteczkach...


A teraz przechodzimy do błyszczyku Sally Hansen...
Zamiast aplikatora posiada on pedzelek ktory niestety  po nawet krotkim  uzywaniu  ''roztapirza'' sie  ale za to ma przyjemny zapach i konsystencje. 

cena ok 30 zl

Kolor  sam w sobie jest  intensywny lecz ja go nalozylam na pomadke aby uzyskac lepszy efekt i powiem wam ze usta  wygladaja bardzo... soczyscie :D sami zobaczcie...







A jak wam sie podobaja takie kolorki na ustach? mnie tak srednio bo to nie moja kolorystyka ale opcja z blyszczykiem wyszla mi  dosc kuszaco :)

niedziela, 22 kwietnia 2012

rimmel scandaleyes - totalne zaskoczenie

Witam wszystkich!

Ten post juz mialam zrobic dawno temu... i w zasadzie dobrze ze nie zrobilam bo mialam zamiar wpomniany tusz nazwac bublem wszechczasow.

Pierwszy raz jak go otworzylam bylam zaskoczona rozmiarem szczoteczki, byla ogromna! Przy pierwszej aplikacji mialam umazana cala gorna powieke bo szczoteczka byla stanowczo za gruba!
Konsystencja tuszu byla tragiczna - zadki i wodnisty, sklejal rzesy nie milosiernie!
Przy nakladaniu kolejnych warstw, tusz zbieral sie u nasady a z koncowek rzes byl on sciagniety przez co nasze rzesy w ogóle sie nie wydluzaly!

Stosowalam go przez 2 miesiace na przemian z innymi tuszami, bo po ,prostu nie nawidzilam sie nim malowac, dla mnie on sprawial wiecej klopotow niz pozytku.

Jakis czas temu po ciaglym jego stosowaniu doszlam do wniosku ze nie jest taki zly, tylko trzeba sie do niego przyzwyczaic. Jest bardzo trudny we wspolpracy, dlatego trzeba cierpliwosci i...checi.

Dzis juz sie do niego przyzwyczailam, nauczylam sie jego ,,obslugi''  i musze przyznac ze nie jest taki zly. Nie jest to najlepszy tusz jaki mialam, ale takze nie zasluzyl na miano  ,,bubel wszechczasow'' z mojej strony :)

Ponizej wklejam efekt jaki moge nim uzyskac.
Milego ogladania!

oczy bez niczego
po 1 warstwie tuszu
po 2 warstwach tuszu
po 3 warstwach tuszu
po 4 warstawach tuszu


Po czwartej warstwie zaczal juz bardziej sklejac rzesy i musialam dluzej je rozczesywac , w efekcie czego szczoteczka zaczela sciagac tusz z rzes.

Tak czy inaczej nie jest najgorszy jak nauczymy sie go obslugiwac :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...