Jak zapewne wiadomo nic nie poprawia jesiennego humoru lepiej niz shopppppping ;)
Dlatego tez dzisiaj troszke poszalalysmy z dziewczynami i wybralysmy sie na Meadowhall... wiedzialam ze beda to dlugie zakupy ale nie sadzilam ze az tak!
o 11.00 bylysmy na miejscu a skonczylysmy nasza wyprawde po sklepach o 18:30!
ok 16 moj TZ przyjechal do nas, za co bylam mu ogromnie wdzieczna gdyz nie mialam sily nosic tych zakupow ;D
Uwielbiam swiateczny nastroj i zimowe dekoracje w sklepach...
I to co kazda z nas kocha najbardziej;D
No i oczywiscie mnie zabraknac nie moglo... ;)
Moja ulubiona drogeria Boots ;)
W Ann Samers nie moglo rowniez nas zabraknac...
Hmm... do czego bym ta torebke dopasowala?...
No to juz wiem do czego bym ja dopasowala ;D
Chwila relaksu...
I ciag dalszy naszego maratonu...
no comments... ;D
Uff... to chyba byly najdluzsze zakupy w moim zyciu ;)
Kupilam wiele rzeczy ale wyobrazcie sobie ze... braklo mi czasu ;D nie zdazylam wejsc do zadnej drogeri no oprocz MAC'a a mialam tyle kosmetykow jeszcze do kupienia :(
Ale to nic bo najwazniejsze ze kupilam moje wymarzone cudne maselko shea do ust z
The Body Shop'u...
Pachnie zniewalajaco szkoda tylko ze tak nie smakuje ;)
cena: ₤4
No i oczywiscie jak moglabym Wam nie pokazac przeslodkich kapciuszkow ktore zkupilismy dla chrzesnicy mojego TZ
Czyz nie sa slodkie ?
Primark
cena:
kroliki ₤4
krowy ₤2
Dla siebie rowniez znalazlam przecudne butki...
Co prawda nie sa az tak slodkie jak tamte kapcioszki ale co tam ;D
I tym oto milym akcentem koncze i zycze Wam milej nocki i udanej niedzieli ;)
BUZIAKI:***


























.jpg)
.jpg)











.jpg)

.jpg)










